Sara Szenirer – nauczycielka, mentorka i rewolucjonistka

Sara Szenirer urodziła się w 1883 r. w Krakowie. Jej rodzice, Becalel i Reizel, pochodzili z powszechnie szanowanych i znanych rodów rabinackich, i należeli do chasydów cadyka z Bełza. 

Jako dziewczynka, Sara uczęszczała do polskiej szkoły podstawowej przez osiem lat, ale bardzo zazdrościła swoim braciom możliwości studiowania Tory. W tym czasie, w tradycyjnych rodzinach żydowskich, to chłopcy zajmowali się intensywną edukacją religijną, a dziewczynki uczyły się jedynie podstaw. Popularne były tłumaczenia na jidysz literatury religijnej dla dziewcząt, lecz Sara pragnęła czegoś znacznie więcej. Gdy dorastała, zauważyła, że jej koleżanki, które również pragnęły zdobywać wiedzę, odsuwały się od tradycji żydowskiej i zgłębiały wiedzę świecką, często ulegając asymilacji. Tradycja żydowska wydawała się zabobonem i babcinymi historyjkami, gdy porównywały je z nowoczesną edukacją świecką. Brakowało edukacji żydowskiej dla kobiet, która zaspokajałaby ich potrzeby intelektualne oraz przedstawiała głębię historii i tradycji narodu żydowskiego.   

Gdy podczas I wojny światowej, jej rodzina zamieszkała w Wiedniu Sara poznała nauki rabina Flescha, który był uczniem wybitnego rabina Samsona Raphaela Hirscha, którego często nazywa się ojcem współczesnej ortodoksji. Rabin Hirsch był współzałożycielem koedukacyjnej szkoły podstawowej, w której uczniowie uczyli się zarówno przedmiotów świeckich, jak języka niemieckiego, matematyki czy przyrody, jak hebrajskiego i tradycji żydowskiej. Po powrocie do Krakowa postanowiła zrobić coś, co pozwoliłoby kobietom z jej społeczności zgłębiać wiedzę w podobnej instytucji. 

Sara Szenirer w następujący sposób opisała pustkę, jaką kobiety żydowskie odczuwały w czasie świąt: 


Sara_schenirer.jpg
>
I gdy przemierzamy dni prowadzące do Wielkich Świąt… ojcowie i synowie podróżują, ciągną do Ger, Bełza, do Aleksandrowa i Bobowej, do wszystkich tych miejsc, które zostały uczynione cytadelami ukrytego religijnego życia, gdzie królowała osobowość cadyka.
A my – żony, córki i maleństwa – zostajemy w domach. Obchodzimy puste święta. Pozbawione wszelkiej intelektualnej czy duchowej treści. Matki nigdy nie nauczyły się czegokolwiek o duchowej wartości ukrytej w świętach żydowskich. Matka idzie do synagogi, ale modlitwy jedynie cicho odbijają się echem w odgrodzonych babińcach. Słychać zawodzenie starych kobiet. Młode dziewczęta patrzą na nie, jakby pochodziły z innego stulecia.
Młodość i chęć pełnego przeżywania boleśnie wybijają się w tych młodych osobowościach pełnych temperamentu. Obok synagog stoją dziewczęta rozmawiając, odsuwają się od swych matek płaczących i z ciężko wzdychających w niezrozumiałych modlitwach. Porzucają zawodzenie starych kobiet i podążają za pragnieniem wolności i ekspresji. Dalej i dalej odsuwają się od synagogi, aby pójść w tan za uciekającą chwilą radości.
— Chizhik-Goldschmidt, Avital (October 22, 2013) „The Ultra-Orthodox Seamstress Who Determined the Fate of Jewish Women”, Haaretz

Cykl wykładów dla kobiet nie odniósł oczekiwanego skutku i Sara zaczęła marzyć o utworzeniu szkoły dla dziewcząt. Gdy przedstawiła swoje marzenia cadykowi z Bełza, ten powiedział „mazel u-wrocho”, czyli „szczęścia i błogosławieństwa”, czym poparł jej pomysł, a jednak równocześnie nie zgodził się, aby dziewczęta spośród chasydów Belz uczęszczały do takiej placówki.  

Sara Szenirer rozpoczęła od otworzenia szkółki dla dwudziestu pięciu dziewczynek w swoim własnym warsztacie krawieckim (w kamienicy na rogu ulic Krakowskiej i św. Katarzyny). Przełom nastąpił, gdy jej wysiłki zostały docenione przez wybitnego rabinów jej pokolenia – Gerer Rebe (Rabin Awraham Mordechaj Alter z Góry Kalwarii) oraz rabin Israel Meir Kagan (znany jako Chofec Chaim). Pięć lat później, jej wykłady i przedszkole przekształciły się w siedem szkół, do których uczęszczało przeszło tysiąc uczennic. Gdy organizacja religijna Agudat Israel wzięła sieć szkół pod swoje skrzydła, nic już nie mogło zatrzymać dalszego rozwoju. W 1933 r. w samej Polsce było już 265 szkół, z 38 tysiącami uczennic. Centralna placówka znajdowała się w Krakowie na ul. św. Stanisława 10. 


Uczennice Bejs Jaakow Slonim w 1939 r.

Uczennice Bejs Jaakow Slonim w 1939 r.


Uczennice seminarium Bejs Jaakow w Rabce.

Uczennice seminarium Bejs Jaakow w Rabce.


Notatnik uczennicy Seminarium Gitl Lenczewskiej z języka hebrajskiego

Notatnik uczennicy Seminarium Gitl Lenczewskiej z języka hebrajskiego


Notatki Gitl ze studiowania Tanachu - widać koniec księgi Rut i początek Ester

Notatki Gitl ze studiowania Tanachu – widać koniec księgi Rut i początek Ester


Notatki Gitl ze studiowania Tory i naczyń w Świątyni

Notatki Gitl ze studiowania Tory i naczyń w Świątyni

Głównym celem i misją szkół, które nazwano Bejs Jaakow („Dom Jakuba”), było, aby nauczyć dziewczynki służenia Bogu oraz kształtowania świadomości i tożsamości żydowskiej, opartej na wiedzy. Aby poprawić jakość nauczania, zaczęto tworzyć seminaria nauczycielskie, gdzie łączono edukację religijną z pedagogiczną. Wprowadzono także, eksperymentalne w tamtym czasie, sposoby nauczania poprzez piosenki, elementy teatru i sztukę.  

Sara Szenirer, na wzór spotkań u chasydzkich cadyków, organizowała spotkania z dziewczętami w święta i Szabaty. Teraz nie były one puste i pozbawione żydowskiego ducha, lecz wypełnione pieśniami, tańcem i nauką Tory. Sara stała się ich duchową matką, a była traktowana dokładnie tak, jak bracia i ojcowie traktowali swojego rebego. W wyjątkowo umiejętny sposób, Sara Szenirer potrafiła odnaleźć równowagę między konserwatywną tradycją i otwartością na innowacje świata świeckiego. 


Wycieczka uczennic z jednej z setek szkół Bejs Jaakow odwiedza budynek, w którym mieściło się pierwsze seminarium Bejs Jaakow w Krakowie.

Wycieczka uczennic z jednej z setek szkół Bejs Jaakow odwiedza budynek, w którym mieściło się pierwsze seminarium Bejs Jaakow w Krakowie.


Pamiątkowa macewa Sary Szenirer w Krakowie.

Pamiątkowa macewa Sary Szenirer w Krakowie.

Nazwa „Bejs Jaakow” zainspirowała była komentarzem Rasziego do wersetu z księgi Wyjścia (19, 3), w którym Bóg nakazał Mojżeszowi, aby zwrócił się do „domu Jaakowa i synów Izraela”. Według Rasziego, pierwszy termin odnosił się do kobiet żydowskich, a drugi do mężczyzn. Dodatkowo, Sara Szenirer wyjaśniła, że Bóg najpierw skierował się do kobiet, gdyż to one wychowują kolejne pokolenia i to od nich zależy, czy dzieci pokochają Torę. 

Podejście Sary Szenirer było prawdziwie rewolucyjne. Do tej pory, dziewczęta z religijnych domów nie studiowały Tory i innych świętych tekstów w oryginale, lecz jedynie uproszczone opowieści biblijne w języku jidysz. Teraz w szkołach Bejs Jaakow mogły uczyć się przedmiotów świeckich na takim samym poziomie, jak w szkołach polskich, lecz dodatkowo uczyły się także tradycji żydowskiej.  

W seminariach kobiety uczyły się wszystkich ksiąg Tanachu (Biblii hebrajskiej) i studiowały historię żydowską na poziomie kursów uniwersyteckich. Nie brakowało także elementów filozofii lub elementów kontrowersyjnych – jak nauki Majmonidesa i Spinozy czy poznawanie Haskali (Oświecenia żydowskiego).   


Uczennice Bejs Jaakow z Grójca

Uczennice Bejs Jaakow z Grójca


Uczennice Bejs Jaakow w Będzinie

Uczennice Bejs Jaakow w Będzinie


Zdjęcie absolwentek seminarium nauczycielskiego Bejs Jaakow w Krakowie

Zdjęcie absolwentek seminarium nauczycielskiego Bejs Jaakow w Krakowie


W bursie seminarium Bejs Jaakow

W bursie seminarium Bejs Jaakow


Uczennice Bejs Jaakow w przedstawieniu teatralnym o Josefie i jego braciach.

Uczennice Bejs Jaakow w przedstawieniu teatralnym o Josefie i jego braciach.


Miesięcznik Bejs Jaakow (razem z Agudat Israel) wydawany był w latach 1923 - 1939 w jidysz, a przez kilka lat z dodatkiem w języku polskim.

Miesięcznik Bejs Jaakow (razem z Agudat Israel) wydawany był w latach 1923 – 1939 w jidysz, a przez kilka lat z dodatkiem w języku polskim.


Obóz letni dla dziewcząt w Rajczy

Obóz letni dla dziewcząt w Rajczy


Kobiety z Bejs Jaakow podczas uroczystości w obozie dla przesiedlonych w Austrii

Kobiety z Bejs Jaakow podczas uroczystości w obozie dla przesiedlonych w Austrii

Sarah Szenirer umarła w wieku 52 lat z powodu choroby nowotworowej. I choć nie doczekała się biologicznych dzieci, jej uczennice stały się jej córkami. W środowisku Beis Jaakow nazywana jest „Em be-Israel”, czyli „Matką Izraela”, podobnie, jak prorokini Dewora nazwała samą siebie, a dziewczęta nazywały ją też „Sara Imejnu” czyli „Pramatką Sarą”.  

Jej grób znajdował się na cmentarzu w Krakowie-Płaszowie i został zniszczony podczas budowy obozu koncentracyjnego w tym miejscu. W 2005 r. wzniesiono upamiętniającą ją macewę. 

Fotografie i dokumenty pochodzą ze strony The Bais Yaakov Project oraz Tradition Online.

 

Sara Szenirer – nauczycielka, mentorka i rewolucjonistka
Przewiń do góry